Członkowie PSR, po założeniu nowego konta, proszeni są o przesłanie informacji o swoim loginie na forum@psr.org.pl


Każdy nowy użytkownik forum musi zapoznać się z regulaminem forum.

Propozycja dyskusji.

Propozycja dyskusji.

Ponieważ ostatnio mam wrażenie, jakby Stowarzyszenie zasnęło – chcę sprawdzić, czy jeszcze oddycha. Ponieważ istotne jest dla mnie ustalenie celu wędrówki – chcę się nad nim zastanowić razem z Wami…
1.    Kwestia dalszego kierunku PSR. Czy nadal działamy nie angażując się politycznie, czy przyłączamy się do wybranej opcji politycznej. Czy chcemy działać bardziej w kierunku zachowań antykościelnych, czy nacisk kładziemy na kierunek promujący racjonalizm.
2.    Własność wartości niematerialnych i prawnych wypracowanych przez członków Stowarzyszenia. W tej chwili niektóre ze sztandarowych projektów realizowanych w ramach Stowarzyszenia – funkcjonują w oparciu o domeny nie będące jego własnością. Żeby była jasność – nie twierdzę, że to rozwiązanie jest nie do przyjęcia. Chcę natomiast, żebyśmy ustalili konkretne zasady – wspólne dla wszystkich przeprowadzanych akcji. Proponuję zastanowienie nad dwiema koncepcjami:
2.1.    Stowarzyszenie ma prawo własności do wszystkich wypracowanych wartości. Osoba zarządzająca danym projektem ma prawo do zamieszczenia na podstronie projektu swojego imienia i nazwiska z notką w jakim zakresie się nim zajmowała. Może mieć prawo do zabierania głosu w kwestiach doradczych związanych z projektem. Osoby pracujące na rzecz danego projektu czynią to w ramach pracy społecznej.
2.2.    Duży projekt może funkcjonować osobno od Stowarzyszenia. Np. na zasadzie Fundacji z jasno określonymi uprawnieniami osoby prowadzącej i zapisanymi w Statucie Fundacji prawami PSR do współdecydowania o kształcie projektu.
Jestem przeciwna funkcjonowania dużych projektów Stowarzyszenia, jako prywatnej własności osób przy nich pracujących.
3.    Sprawa przynależności członków Stowarzyszenia do innych organizacji. Przy wstępowaniu do Stowarzyszenia każda osoba wypełnia deklarację przynależności. Proponuję zastanowienie się nad dwiema możliwościami:
3.1.    Odstąpienie od wpisywania przynależności do jakichkolwiek organizacji,
3.2.    Pozostanie przy wpisywaniu.
3.3.    Rozszerzenie obowiązku informowania o przynależności do organizacji na osoby kandydujące do Zarządu Głównego i na Prezesów Ośrodków Regionalnych. Informowanie takie mogłoby mieć formę pisemną lub ustną przed samym głosowaniem.
Chętnie wysłucham Waszych propozycji innych tematów do dyskusji.
Pozdrawiam,
Katarzyna

Katarzyna
useravatar
Offline
85 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Administrator wyłączył możliwość pisania dla niezarejestrowanych

Re: Propozycja dyskusji.

Katarzyna napisał:

1.    Kwestia dalszego kierunku PSR. Czy nadal działamy nie angażując się politycznie, czy przyłączamy się do wybranej opcji politycznej. Czy chcemy działać bardziej w kierunku zachowań antykościelnych, czy nacisk kładziemy na kierunek promujący racjonalizm.

Oczywiście, że oficjalnie nie angażujemy się politycznie....co nie znaczy, że nie mamy własnych sympatii politycznych i z konieczności musimy popierać ugrupowanie lewicowe, gdyż w naszych działaniach na prawicę nie możemy liczyć. Część członków się tego wstydzi i wypiera....ja nie.
Nasze działania i tak postrzegane jako antykościelne, cokolwiek robimy, czy to będzie cud w Sokółce, czy też Marsz Ateistów i Agnostyków przez większą część społeczeństwa postrzegane będzie jako walka z kościołem, co nie znaczy, że nie akceptowalne i nie cieszące się poparciem nawet katolików wśród których aż się roi od antyklerykałów. W końcu z Bogiem nie walczymy ( bo go nie ma) a działalność Kościoła jest szkodliwa dla Polski i zbyt kosztowna dla społeczeństwa. Warto więc moim zdaniem, jeszcze bardziej się na tym skupić.
Nie wiem, czy ma sens specjalnie promować racjonalizm, Kościoła w tym i tak nie przebijemy, gdyż on swoich działaniach jest bardzo racjonalny.

Katarzyna napisał:

3.    Sprawa przynależności członków Stowarzyszenia do innych organizacji. Przy wstępowaniu do Stowarzyszenia każda osoba wypełnia deklarację przynależności. 

Właśnie i tu nasuwa się jeszcze jedno pytanie, co ma zrobić członek PSR, który należąc już do Stowarzyszenia wstąpił do jakiejś partii politycznej, czy też dodatkowo do innego stowarzyszania się zapisał. Musi zrobić korektę swojej deklaracji, czy też nie?

lotrek
Adam Manterys
useravatar
Offline
87 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Administrator wyłączył możliwość pisania dla niezarejestrowanych

Re: Propozycja dyskusji.

Katarzyna napisał:

Kwestia dalszego kierunku PSR. Czy nadal działamy nie angażując się politycznie, czy przyłączamy się do wybranej opcji politycznej.

Nie wiem, dlaczego wciąż powraca dyskusja o nasze zaangażowanie w politykę. Wpiszmy wreszcie do statutu, że jesteśmy apolityczni. Ja nie wyobrażam sobie współpracy z żadną partią, bo to będzie koniec PSR. Przynajmniej dla mnie. Z mojego podwórka - Lista niewierzących istnieje wyłącznie przy mocnym podkreśleniu jej apolityczności. Jeśli PSR zamierza ją nadal jakoś firmować, to ten warunek musi być zachowany.



Katarzyna napisał:

3.1.    Odstąpienie od wpisywania przynależności do jakichkolwiek organizacji,
3.2.    Pozostanie przy wpisywaniu.
3.3.    Rozszerzenie obowiązku informowania o przynależności do organizacji na osoby kandydujące do Zarządu Głównego i na Prezesów Ośrodków Regionalnych. Informowanie takie mogłoby mieć formę pisemną lub ustną przed samym głosowaniem.

Katarzyno, zanim przystąpimy do dyskusji nad tymi punktami, czy mogłabyś uzasadnić, po co mielibyśmy ujawniać przynależność do innych partii i organizacji? W obawie przed infiltracją? Wtedy dana osoba po prostu nie napisze prawdy, bo i tak jest nie do sprawdzenia, chyba że przypadkiem. Dla wiedzy? A po co nam ta wiedza? Czy aby nie stanie się ona wiedzą, dzięki której będzie mozna kogoś stygmatyzować?

Proponuję przyjęcie zasady: Po owocach ich czynów poznacie ich.

pzdrwm
mrk

Ławreszuk
MODERATOR
useravatar
Offline
120 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Administrator wyłączył możliwość pisania dla niezarejestrowanych

Re: Propozycja dyskusji.

Cieszę się, widząc Was, Koledzy.

"Po owocach ich czynów poznacie ich" - to takie nieco kościelne, Marku. Wolę podejście stosowane w organizacjach. Otóż tak, jak w biznesie podpisuje się dokument o zakazie konkurencji i sprawdza, czy nie dochodzi do konfliktu interesów - podobnie w kandydowaniu do władz organizacji, zwykle osoby kandydujące informują opinię publiczną o swojej przynależności. Stygmatyzacja mówisz - takie chrystusowe. Proponuję, żebyśmy zrezygnowali w tej dyskusji ze słów "zaklęć". I podeszli do sprawy pragmatycznie. To, do jakiej organizacji należę, określa moje poglądy. Jeśli do niej należę - to na ogół się tego nie wstydzę. Jeśli kogoś wybieram, chcę wiedzieć, jakie ma poglądy. Sami ustaliliście, że kandydat na członka ma te informacje podać. Po co ten zapis w takim razie? Bo nie sądzę, aby miał kogokolwiek "stygmatyzować".
Chętnie wysłucham argumentów. Merytorycznych.

Chętnie dowiem się też Waszej opinii dotyczącej punktu 2.

Katarzyna
useravatar
Offline
85 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Administrator wyłączył możliwość pisania dla niezarejestrowanych

Re: Propozycja dyskusji.

Katarzyna napisał:

Ponieważ ostatnio mam wrażenie, jakby Stowarzyszenie zasnęło – chcę sprawdzić, czy jeszcze oddycha. Ponieważ istotne jest dla mnie ustalenie celu wędrówki – chcę się nad nim zastanowić razem z Wami…

Moim zdaniem, Kasiu, Stowarzyszenie nie zasnęło, Stowarzyszenie jest chore. Nie zdołało przezwyciężyć wrodzonych konfliktów wewnętrznych i w miarę upływu czasu jego dysfunkcje przeszły w postać chroniczną.

Cel wędrówki? Napisano już o tym wiele, zajrzyj do dokumentów PSR. 'Cele PSR', 'Deklaracja ideowa', 'Podstawy programowe'. Brać i wybierać. Cele owszem mamy, wielkie i piękne, że można się wzruszyć. Ale nie sam cel określa wędrówkę. Bardziej liczy się droga. Jakie są buty, co w plecaku i którędy się idzie, to jest ważniejsze, niż dokąd się zmierza. Bo sam cel osiągalny nie jest, a wszystko odbywa się w drodze.

Dużo by o tym, ale żeby nie nudzić, zaproponuję Ci tylko, do zastanowienia, malutką rymowankę:

Chcesz ocalic swe złudzenia
Zrezygnuj ze Stowarzyszenia

Szumilak
useravatar
Offline
34 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Administrator wyłączył możliwość pisania dla niezarejestrowanych

Re: Propozycja dyskusji.

Ławreszuk napisał:

Ja nie wyobrażam sobie współpracy z żadną partią

Cieszy mnie, że piszesz tylko o sobie. Pojęcie "współpracy" jest pojęciem względnym i bez doprecyzowania tego pojęcia  trudno mówić w wspólnym stanowisku. Co innego może to oznaczać dla Ciebie Marku a co innego dla mnie, czy jeszcze kogoś innego.  Czy udzielenie poparcia dla działań jakiejś partii, które są zbieżne z naszymi celami będzie już utratą apolityczności? Sami przecież nie jesteśmy wstanie zmienić, wypowiedzieć, czy tylko renegocjować Konkordat (a przecież tym się też zajmujemy) i jeśli z podobnymi propozycjami wystąpi jakaś partia, to mamy jej nie poprzeć, udawać że o tym nie wiemy i czekać aż może samo się to zrobi ? To tylko jeden z przykładów, który może nas dotyczyć.

Ławreszuk napisał:

Lista niewierzących istnieje wyłącznie przy mocnym podkreśleniu jej apolityczności.

Wpisując się na Listę Ateistów i Agnostyków a jestem na niej (podobnie jak Ty) od samego początku, nie myślałem, ani też nie zajmowałem się jej apolitycznością....
i  nie sądzę, by to kogoś interesowało. Nie rozumie więc, dlaczego to niby Lista nie miałaby istnieć, bez tej jej rzekomej apolityczności.

lotrek
Adam Manterys
useravatar
Offline
87 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Administrator wyłączył możliwość pisania dla niezarejestrowanych

Re: Propozycja dyskusji.

Katarzyna napisał:

"Po owocach ich czynów poznacie ich" - to takie nieco kościelne, Marku.

Katarzyna napisał:

Stygmatyzacja mówisz - takie chrystusowe. Proponuję, żebyśmy zrezygnowali w tej dyskusji ze słów "zaklęć". I podeszli do sprawy pragmatycznie.

Kasiu, Biblia, chcemy czy nie chcemy, jest integralną składową naszej kultury. Jak coś głupie nie jest, to proponuję z tego korzystać. A "stygmat", to inaczej znak, cecha, i jego źródłosłów nie leży w religii.

Wprowadzenie obowiązku ujawniania organizacji i partii, w których jest się działaczem lub członkiem, jest najzupełniej bezcelowe, bo nieegzekwowalne. Jakie mamy narzędzia, jako PSR, by skłonić kogoś do przyznania się, że jest np. pisowcem? DOKŁADNIE ŻADNYCH. Możemy zatem, jak to w naszym kraju często jest praktykowane, wprowadzic prawo bez możliwości jego egzekwowania. Takie stanowienie prawa przyczynia się do spadku jego znaczenia i demoralizacji członków społeczności. Bo skoro raz złamało się prawo, drugi przyjdzie znacznie łatwiej.

Dlatego uważam, że szkoda czasu na dyskusję nad tym zagadnieniem. Czy wprowadzić/pozostawić taki obowiązek, czy nie, niczego to faktycznie nie zmieni. Kolejny fikcyjny zapis, o którym wkrótce wszyscy zapomną. Jeśli zaś taki przetrwał z dawnych czasów, to należy się go pozbyć.

mrk

Ławreszuk
MODERATOR
useravatar
Offline
120 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Administrator wyłączył możliwość pisania dla niezarejestrowanych

Re: Propozycja dyskusji.

lotrek napisał:

Pojęcie "współpracy" jest pojęciem względnym i bez doprecyzowania tego pojęcia trudno mówić o wspólnym stanowisku. Czy udzielenie poparcia dla działań jakiejś partii, które są zbieżne z naszymi celami będzie już utratą apolityczności? Sami przecież nie jesteśmy wstanie zmienić, wypowiedzieć, czy tylko renegocjować Konkordat (a przecież tym się też zajmujemy) i jeśli z podobnymi propozycjami wystąpi jakaś partia, to mamy jej nie poprzeć, udawać że o tym nie wiemy i czekać aż może samo się to zrobi ? To tylko jeden z przykładów, który może nas dotyczyć.

Nie wyobrażam sobie popierania przez PSR żadnej partii z okazji wyborów na każdym szczeblu.

Poparcie i współpracę przy pojedyńczych akcjach i przedsięwzięciach należy niezwykle głęboko za każdym razem analizować. Co z tego, że SLD deklaruje różne bliskie nam sprawy, skoro po dojściu do władzy okazują się grzecznymi kundelkami Kościoła, a obietnice - pradawanym politycznym obyczajem, wędrują do lodówki, by wyciągnąć je w razie potrzeby znowu. Takich akcji i partii ja popierać nie chcę. W żaden sposób.

lotrek napisał:

Wpisując się na Listę Ateistów i Agnostyków a jestem na niej (podobnie jak Ty) od samego początku, nie myślałem, ani też nie zajmowałem się jej apolitycznością....
i  nie sądzę, by to kogoś interesowało. Nie rozumie więc, dlaczego to niby Lista nie miałaby istnieć, bez tej jej rzekomej apolityczności.

Ja podkreślałem apolityczność Listy od samego początku i będę stał twardo na jej straży. Poza tym, nie rozumiem zupełnie, dlaczego użyłeś sformułowania "rzekomej apolityczności". Sugerujesz, podobnie jak red. Agnieszka Rybak z Rzeczpospolitej, że jest inaczej? A może ja czegoś nie wiem?

pzdrwm
mrk

Ławreszuk
MODERATOR
useravatar
Offline
120 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Administrator wyłączył możliwość pisania dla niezarejestrowanych

Re: Propozycja dyskusji.

Marku Szumilaku:)
Gdyby zależało mi na złudzeniach - nie zaczynałabym tej dyskusji. Zgadzam się - bardziej liczy się droga.

Marku Ławreszuku,
Dziękuję Ci za nauki... człowiek uczy się całe życie. Nie chodzi mi o konkretne słowa, których używasz, raczej o to, co tworzą - taki mini mesjanizm w wydaniu skrojonym pod PSR. Nie tylko Biblia jest składową naszej kultury, postać chrystusa też. Określenie "stygmatyzacja", oprócz konkretnego znaczenia niesie też "otoczkę" znaczeniową - "stygmatyzuje" się niewinną ofiarę, cierpiącą za miliony. Baranek boży i takie tam:) Miło się podczepić.

Teraz ad. obowiązku ujawniania organizacji i partii, do których się należy. Ciekawa jestem, po co w takim razie w realnym świecie, ludzie składają tego typu oświadczenia?

Ławreszuk napisał:

Jakie mamy narzędzia, jako PSR, by skłonić kogoś do przyznania się, że jest np. pisowcem? DOKŁADNIE ŻADNYCH. Możemy zatem, jak to w naszym kraju często jest praktykowane, wprowadzic prawo bez możliwości jego egzekwowania. Takie stanowienie prawa przyczynia się do spadku jego znaczenia i demoralizacji członków społeczności. Bo skoro raz złamało się prawo, drugi przyjdzie znacznie łatwiej.

Bardzo interesujące stwierdzenie i jestem skłonna się z nim zgodzić. Częściowo. Rzeczywiście niebezpiecznie jest wprowadzać prawo niemożliwe do egzekwowania. Zapominasz jednak, że takie "prawo" - już w PSR istnieje - przy zapisywaniu się do organizacji - składane jest oświadczenie o przynależności. Rozumiem, z Twojej wypowiedzi, że należy to zmienić.

Cieszy mnie Twoje przywiązanie do apolityczności organizacji.

Lotreku,
Zgadzam się z koniecznością ustalenia, co rozumiemy pod hasłem apolityczności. Zależy mi zwłaszcza na poznaniu zdania obecnego Zarządu - do tego stopnia, że przesłałam osobne, imienne zaproszenia do tej dyskusji jego członkom.

Mam też nieustającą nadzieję na poznanie opinii, szczególnie osób decyzyjnych - odnośnie punktu 2.

Pozdrawiam,
Kaśka

Katarzyna
useravatar
Offline
85 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Administrator wyłączył możliwość pisania dla niezarejestrowanych

Re: Propozycja dyskusji.

Kasiu, chcesz wiedzieć, proszę bardzo:
- opowiadam się zdecydowanie (jako Andrzej W. i chwilowy wiceprezes PSR) za apolitycznością PSR. Jednocześnie nie widzę ani sensu, ani uzasadnienia dopytywania się o przynależność członków PSR do partii politycznych bądź ich preferencje polityczne. Od zarania swego istnienia stowarzyszenia wolnomyślicielskie (a takim przecież jesteśmy) ciążyły do politycznej lewicy i zapewne jest tak samo i z nami;
- PSR ze swej istoty jest antyklerykalny i bardzo często publicznie daje temu wyraz. Ale w tym miejscu powtórzę tu raz jeszcze mój niejednokrotnie głoszony pogląd: nie wybierajmy się na wojnę z religią i Kościołem, ale bardzo stanowczo i bezkompromisowo domagajmy się świeckiego państwa, rozumianego jako całkowity rozdział kościoła i państwa. Piętnujmy wszystkie przejawy łamania tej świętej dla nas zasady;
- widzę, że sprawa własności "wartości materialnych" jest przedmiotem Twojej nieustannej troski. Dla mnie to temat całkowicie drugorzędny.
PSR jest silny akurat  "prywatną własnością tychże wartości niematerialnych". Bo PSR to jest po prostu zbiór kilku dobrze rozpoznawalnych w przestrzeni publicznej projektów:  Racjonalista, Ceremonie Humanistyczne, Lista Ateistów i Agnostyków, Etykawszkole, Renegocjujmy Konkordat, Kawiarnia Filozoficzna, bardzo prężna grupa Młodych Racjonalistów i kilka innych inicjatyw. I publiczność zupełnie nie interesuje, kto zapłacił za domenę strony internetowej danego projektu. Myślę, że owi "prywaciarze" nawet nie liczyli na refundację kosztów, znając mizerny stan kasy PSR - płacący regularnie składki są wzdecydowanej mniejszości sad

Andrzej Wendrychowicz
useravatar
Offline
126 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Administrator wyłączył możliwość pisania dla niezarejestrowanych

Informacje forum

Statystyki:
 
Ilość wątków:
271
Ilość sond:
1
Ilość postów:
1434
Forum jest nieaktywne:
Użytkownicy:
 
Zarejestrowani:
532
Najnowszy:
Autografka
Zalogowani:
0
Goście:
6

Aktualnie zalogowani: 
Nikt nie jest zalogowany.

Legenda Forum:

 wątek
 Nowy
 Zamknięty
 Przyklejony
 Aktywny
 Nowy/Aktywny
 Nowy/Zamknięty
 Nowy przyklejony
 Zamknięty/Aktywny
 Aktywny/Przyklejony
 Przyklejony / Zamknięty
 Przyklejony/Aktywny/Zamknięty

Box z logo partnerów

Towarzystwo Kultury Świeckiej

badania Fanpoint_logo_300x120

Strona główna » Dla członków PSR » Sprawy bieżące » Propozycja dyskusji.
Strona głównaForum

© 2006-2012 Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kontakt z administratorem: admin [at] psr.org.pl. Developer: Eysmont Media

Racjonaliści Facebook
Racjonaliści youtube
Racjonaliści Twitter
RSS Racjonaliści